Wspomnienia z naszych wspaniałych praktyk w Hiszpanii.
data dodania: 2015-10-22 20:40:14


Z wielką niechęcią, w sobotę 17 października o godz. 8:30 wyruszyliśmy na lotnisko do Malagi. Po dotarciu na miejsce zabraliśmy ze sobą swoje bagaże i ruszyliśmy na odprawę, którą przeszliśmy bardzo sprawnie. Było nam ciężko pożegnać się z tak pięknym krajem, jakim jest Hiszpania, lecz o 14:50 mieliśmy lot powrotny. Każdy z nas był bardzo podekscytowany widokiem z chmur, ale też tym, że niedługo zobaczymy się z rodziną.


Około godziny 19:00 wylądowaliśmy na polskim lotnisku, gdzie było już ciemno, a w Hiszpanii jeszcze świeciło słońce. Odebraliśmy bagaże i udaliśmy się do busa, który przewiózł nas do Wysokiego Mazowieckiego.

Całą powrotną podróż wspominaliśmy nasze ostatnie dni w Hiszpanii, gdzie np. w czwartek przed odlotem udaliśmy się do małego miasteczka Baezy. Miejsce to uchodzi za perłę architektury renesansowej a od 2003 roku i wraz z Ubedą znajduje się na liście dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Pierwszym obiektem, który zobaczyliśmy była wieża zegarowa Torre de los Aliateres, znajdująca się w samym środku Baezy. W XII wieku uchodziła za jedną z najważniejszych wież obronnych.

Kolejnym budynkiem na Paseo de la Constitucion był La Alhondiga, w przeszłości miejsce sprzedaży zboża. Budynek powstał w wieku XVI na potrzeby społeczne i ekonomiczne epoki. Następnym i najważniejszym budynkiem jest Urząd Miejski w Baezie - El Ayuntamiento. Ratusz powstał jako budynek sądu oraz więzienie. Charakteryzuje się niezwykle bogato zdobioną fasadą, pięknymi balkonami oraz licznymi herbami, w tym m.in. Filipa II.

Podążając hiszpańskimi uliczkami dotarliśmy do Uniwersytetu, który został założony w 1542 roku a w 1875 roku zamieniony w szkołę. Obecnie mieści w sobie liceum. Kolejnym miejscem była Plaza de los Leones, która swoją nazwę zawdzięcza fontannie znajdującej się na środku placu. Składają się na nią cztery lwy leżące u stóp kobiecej rzeźby. Mijając Seminarium San Felipe Neri doszliśmy do niewielkiej Plaza de Santa Cruz, na której znajduje się kościół o tej samej nazwie, a naprzeciwko nie dało się nie zauważyć imponującego Palacio Jabalquinto. Fasada pałacu została wykonana w stylu renesansowym, podczas gdy krużganek stanowi przejście z Renesansu do Baroku.

Podążając dalej ujrzeliśmy plac Plaza Santa Maria z katedrą Santa Maria. Katedra została wzniesiona w miejscu dawnego meczetu, zamienionego w świątynię chrześcijańską. Po owocnym zwiedzaniu mieliśmy czas wolny na kupno pamiątek dla naszych bliskich.

Dnia 16 października, w piątek odbyło się oficjalne spotkanie podsumowujące naszą czterotygodniową praktykę zawodową. Od zespołu EuroMind otrzymaliśmy certyfikaty odbytych praktyk oraz dyplomy ukończenia kursu języka hiszpańskiego. Odbył się również pokaz naszej prezentacji w języku angielskim, stworzonej podczas pobytu, w którym zawarte są informacje na temat odbytych praktyk, zwiedzonych miejsc oraz sposobów spędzania wolnego czasu. Po części oficjalnej czekała nas niespodzianka w postaci pysznej gorącej czekolady, żelek, orzeszków oraz Sangrii. Po słodkim poczęstunku pożegnaliśmy się z naszymi koordynatorkami, Karoliną i Paqui oraz wspaniałą kucharką Juani.

Podsumowując nasze praktyki w Hiszpanii, każdy z nas zdobył bardzo dużo umiejętności zawodowych, nauczył się języka hiszpańskiego i angielskiego. W tym pięknym kraju poza pracą mieliśmy czas wolny, który był świetnie zorganizowany przez naszą Wychowawczynię i Panią Karolinę na wycieczki, wieczory tapas i inne atrakcje. W Ubedzie bardzo nam się podobało, są tam wspaniałe widoki, zabytkowe budynki i przemili ludzie. Nasza podróż przebiegła bez komplikacji, lecz towarzyszyły nam różne emocje. Z jednej strony cieszyliśmy się powrotem do Polski, myśląc o tym, że niebawem spotkamy się z najbliższymi, z drugiej zaś byliśmy smutni, iż opuszczamy tak piękny kraj, jakim jest Hiszpania. Każdy z nas był tam szczęśliwy lecz nasz bajka dobiegła już końca.

Ewa Pańko, Kornelia Siemieńczuk, Anna Żuryńska